Cyganie przyjeżdżali co roku - Halina Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Między Białą Podlaską a moją wsią Porosiuki był las. W tym lesie stacjonowały co roku na wiosnę tabory cygańskie. Przyjeżdżali wozami z takimi białymi budami. Cyganki chodziły po wsi, czasem coś ukradły, czasem powróżyły. Ja nie widziałam, ale podobno kradły kury, wykopywały ziemniaki, wyrywały marchew czy cebule, no ale jakoś musieli żyć, coś musieli jeść. Już Po wyzwoleniu była taka sytuacja, że cyganie ukradli pszenicę ze stodoły. Ta pszenica była jeszcze w snopkach, a oni w nocy to pokradli. Mój tata był sołtysem, więc poszedł z gospodarzem, znaleźli ta pszenicę i odebrali....
CZYTAJ DALEJ