Tradycje i święta mojej wsi i okolic - Daniel Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dawniej na wsi kobiety schodziły się na darcie pierza, na śpiewy. W Lany Poniedziałek to chodzili i lali, ale nie obchodziliśmy Sobótek, nie było chodzenia i rzucania wianków, ja tego przynajmniej nie widziałem, nie słyszałem o tym. Młodzież chodziła się kapać do rzeki, rzeka nazywa się Wyżnianka, jest do tej pory tylko teraz uregulowana. Wtedy były takie zakola, łowiło się tam ryby, na łące pasło się krowy, piekło się kartofle, to były czasy wtedy. Piekło się kartofle w takich olbrzymich ogniskach i wtedy można było śpiewać, włazić na drzewa, takie zabawy były. Odpusty odbywały się u nas, w naszej parafii Boby, później Dzierzkowice, w Księżomierzu, w Urzędowie, a teraz i w Boiskach. W Dzierzkowicach odbywały się na uroczystość świętego Stanisława [8 maj] oraz świętej Marii Magdaleny [22 lipiec], w Księżomierzu na...
CZYTAJ DALEJ