Rok 1956 - Daniel Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na KUL-u było przeważnie luźno, bo tam były inne czasy, człowiek inaczej wykształcony, inaczej przygotowany do wszystkiego. Była euforia, że można gazetę poczytać, radia posłuchać, ale mimo tego każdy wiedział, że przeciwko kościołowi rzeczy się pewne dzieją. Studenci byli prześladowani, mnie też później wzywano do UB, ale to było jak odszedłem z KUL-u. Posądzono mnie o jakieś sprawy, byłem obserwowany przez dłuższy czas później. Kiedy pracowałem w Stronnictwie Demokratycznym dowiedziałem się, że byłem u nich notowany, nie mieli na mnie żadnych popełnionych przestępstw, myśleli że mnie na czymś przyłapią, ale nie udało się. W 1956 przeżywaliśmy aresztowanie prymasa Wyszyńskiego, ale nie pamiętam, żeby studenci głosili postulat za jego uwolnieniem. Pamiętam Wyszyńskiego jak już wyszedł z...
CZYTAJ DALEJ