Na pochody chodziło się z czysto towarzyskich powodów - Daniel Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W pochodach brało się udział, to była dla nas frajda, ponieważ jak człowiek poszedł to się spotykał w swoim gronie znajomych, tak że to czysto towarzysko się wychodziło, kto tam o ideologii wtedy myślał. O ideologii to raczej myśleli ci, którzy czerpali z tego korzyści, a my chodziliśmy, bo jak cały zakład pracy szedł, albo inni koledzy to spotykaliśmy się czy na obiedzie, czy gdzieś indziej. W Lublinie pochody zaczynały się przy Parku Saskim, właściwie to od komitetu i szło się Krakowskim Przedmieściem, przy poczcie była trybuna honorowa naprzeciwko placu Litewskiego. Tu stali wszyscy partyjni, służby milicyjne i inne, a my szliśmy aż prawie do Podzamcza i tam było rozwiązanie pochodu. Każdy w swoją stronę szedł wtedy. Niektórzy likwidowali się [rozchodzili się] już za ratuszem. Tam było ich mało, ale przeważnie taki...
CZYTAJ DALEJ