Lublin – refleksje na temat miasta - Daniel Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja w dalszym ciągu uważam, że Lublin jest grajdołem. Zwiedziłem kilka miast europejskich: Rzym, Hagę, Amsterdam, Rotterdam, Budapeszt - piękne miasto, Bukareszt, Wilno, Ryga, Nowy Jork, ale jak wracałem do Lublina, do Polski to byłem chory, to nie to samo było. U nas w Lublinie nie ma gospodarza, prezydent to powinien być facet z krwi i kości, ale nie jest. Był taki prezydent, teraz mieszka koło mnie, on potrafił o szóstej być na budowie drogi, a teraz, który jeździ, który patrzy? Nic nie wiedzą, nie mają pojęcia o niczym, dlatego Lublin jest zaściankowy, tu nic się nie dzieje. Jest Teatr Andersena dla dzieci, Teatr Osterwy, ale kto teraz do teatru chodzi, co oni wystawiają? Chodziłem kiedyś jako członek chóru, akompaniowaliśmy operomontaże filharmonii. Przychodzili stali bywalcy, tak to nikt nie chodził. Nie przyciągają ludzi, bo nie mają czym. Oni chcą robić...
CZYTAJ DALEJ