Akademik na Poczekajce - Krystyna Chruszczewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To był akademik żeński i nie można było zapraszać [do niego] chłopców, broń Boże. Ale dalej, na Poczekajce, był park i tam się spotykaliśmy. Pamiętam jak kiedyś późnym wieczorem z siostrą mojego męża Hanią Opacką, z którą mieszkałam i studiowałam, wracałyśmy z potańcówki. Byłyśmy umówione z koleżanką, żeby nie domykała okna od sutereny gdzie znajdowały się łazienki. Mój narzeczony, który nas odprowadzał, wspinał się, to okno otwierał i nas przez nie przepychał. Potem [z łazienki] przekradałyśmy się do pokoju. Takie to były czasy. Pamiętam [też] takie wydarzenie, jak mój tatuś wyszedł z więzienia i przyjechał do Lublina mnie odwiedzić. Pytał się o mnie, więc któraś koleżanka przyprowadziła go do naszego pokoju. Tatuś z prezentami, radość w ogóle niesamowita, aż tu drzwi się...
CZYTAJ DALEJ