Trzy akademiki, trzy mieszkania i domek na wsi - Krystyna Chruszczewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na pierwszym roku mieszkałam w 40-osobowej sali gimnastycznej na [ulicy] Chopina, tam gdzie jest Biblioteka Uniwersytecka. Nie było jeszcze wtedy akademików. Warunki były podobne jak na obozach czy koloniach, wszędzie stały łóżka. Naukę się odprawiało w zakładzie w bibliotece na uniwersytecie, [a do sali] chodziło się spać. To był obóz przejściowy, ponieważ wykańczano już [wtedy] akademiki. Dostałam miejsce na KUL-u na poddaszu, gdzie były pokoje dla studentek. Tam też [byłam] przejściowo, ponieważ chodziłam wieczorami na próby teatru i musiałam mieszkać w mieście, przeniosłam się więc do akademiku na Poczekajce. Później jak wyszłam za mąż, po trzecim roku, to razem [z małżonkiem] też mieszkaliśmy na Poczekajce. Mąż i kilku jego kolegów zamieszkiwali w domku, w...
CZYTAJ DALEJ