Początki działalności w Teatrze Akademickim KUL - Krystyna Chruszczewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja takie [teatralne] ciągoty miałam [od] zawsze ‒ brałam udział w konkursach recytatorskich, w szkolnych przedstawieniach. Na spotkaniu zapoznawczym starsi koledzy z polonistyki urządzili ognisko dla pierwszego roku, które odbyło się na Poczekajce, gdzie znajdowały się domy akademickie. Były tam skecze i różne inne [wygłupy]. Ja postanowiłam zadeklamować swój popisowy, ukochany zresztą, wiersz „Przypływ”Broniewskiego, [który] nie tylko pisał liryki rewolucyjne, ale również piękne liryki. Kiedy go wykonałam, koledzy z teatru, ze starszego roku, zaproponowali mi, żebym do nich przyszła. „My teraz przygotowujemy takie przedstawienie, byś nam pasowała” No i tak się stało. Najpierw byłam zaproszona na seminarium pani profesor Sławińskiej, która to prowadziła dla studentów trzeciego roku seminarium,...
CZYTAJ DALEJ