Bombardowanie Lwowa - Krystyna Chruszczewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z dzieciństwa pamiętam bombardowanie Lwowa, czyli [19]39 rok. Pamiętam jak ojciec zawinął mnie w kołderkę i zbiegł ze mną na pierwsze piętro. To była trzypiętrowa kamienica, a myśmy mieszkali na trzecim piętrze. Zaniósł mnie na pierwsze piętro do zaprzyjaźnionych sąsiadów, ponieważ zawsze te wyższe piętra były bardziej narażone na bombardowanie. Bomba na ten [nasz] dom nie spadła, ale było słychać huki w okolicach i ten straszny warkot samolotu. Potem, ale to już mi rodzice opowiadali, że w naszym mieszkaniu, na moje łóżko na którym leżałam (bo byłam wtedy chora) od podmuchu tego właśnie przeciągu spadła oszklona biblioteczka. Łóżko było zasłane książkami i odłamkami szkła, także mogę powiedzieć, że ojciec w odruchu przytomności umysłu zabrał mnie stamtąd na czas....
CZYTAJ DALEJ