Zsyłka do Kazachstanu - Krystyna Chruszczewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W życiu mojej rodziny był taki epizod, że znaleźliśmy się w Kazachstanie. Ja, mama i o rok starsza siostra. Ja miałam cztery lata, siostra pięć. Ojca nie było wtedy w domu, bo budował jakiś most pod Lwowem. Przyszli po nas, ponieważ wcześniej aresztowali ojca mojej matki (który niestety na Sybirze został i nawet nie wiemy gdzie jest pochowany), a był taki zwyczaj wspaniały, że trzeba było wywozić także rodziny [aresztowanych]. Moja babcia i niezamężna ciocia (siostra mojej mamy) ukrywały się na wsi, ale trzeba było pilnować mieszkania (taka naiwność), więc z mamą i tatą tam zamieszkaliśmy. To był rok [19]43, pierwsze akcje wywózkowe. [Enkawudziści] Przyszli w nocy po babcię i po ciocię, ale ich nie zastali więc zabrali 28-letnią kobietę z dwiema małymi...
CZYTAJ DALEJ