Wspomnienia o Mirosławie Dereckim - Krystyna Chruszczewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wspomnienia o Mirosławie Dereckim z obozów teatralnych Mój pierwszy obóz [teatralny] był we Fromborku. Były tam dawne kanonie, przepiękne, [na] katedralnym wzgórzu. W jednej z takich kanoni ktoś udostępnił nam mieszkanie. Podróż opłacaliśmy sobie sami, a pobyt, chleb z marmoladą, kawę zbożową i jajecznicę finansował uniwersytet. Nasza pani Sławińska zawsze wydębiła dla nas jakieś pieniądze z funduszu stypendialnego. Na tym właśnie obozie dzięki kontaktom teatralnym i działalności w kabarecie „Sex jeden, dwa”znalazł się Mirek Derecki, który kiedyś gdzieś tam się z moimi kolegami [z teatru] zapoznał. Ludzie o podobnych zamiłowaniach, nawet jeśli byli z różnych uczelni, znali się. We Fromborku zaczęło się moje i mojego męża bardzo serdeczne...
CZYTAJ DALEJ