Kierownik miał do mnie zaufanie - Daniel Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
U mnie w pracy nie było donosicieli, ani w Wydziale Finansowym ani w Totolotku, w tym drugim nie było wcale organizacji partyjnych. W Wydziale Finansowym była organizacja partyjna, ale nie było tam kapusi. Wymądrzali się niektórzy, ale tam był bardzo mądry sekretarz OP i POP. Za moich czasów sekretarzem OP u nas był pan Kugliński Wiktor. Mądry człowiek, ja pod jego bezpośrednim kierownictwem pracowałem. On się niczego nie czepiał, jak poznał że może mieć do pracownika zaufanie to go bronił wszystkim rękami, ale jak trzeba było opierdzielił albo dał nagrodę. Pamiętam jak mi się syn pierwszy urodził mówię: „Panie komorniku, syn mi się rodził”. - „Sto złotych więcej nagrody od razu”. I był też mądry z POP pan Hołysz Mieczysław, on też się nie czepiał. Oczywiście jak pracowałem w Stronnictwie Demokratycznym trzeba było robić sprawozdania, jedno szło...
CZYTAJ DALEJ