Ekscesy z władzą - Daniel Marszałek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Takich ekstra przejść z SB czy UB to nie miałem, tylko po prostu później jako „kulowca” wezwano mnie na rozmowę. Była taka sprawa, że kiedyś prowadziłem majątkową represję karną i rozkradli mi części motocyklowe, bo były w magazynie. Jakiś przestępca wyszedł z więzienie po ten motocykl, a motocykl skradziony. Oczy zrobiłem, rzeczywiście ja odpowiadałem za to. No i miałem sprawę w sądzie i sąd na mocy amnestii to umorzył. I kiedyś jechałem za granicę do Szwajcarii z chórem, przypomnieli sobie ci z SB, wezwali mnie do siebie i nakazali mi, żeby obserwować wszystkich chórzystów i zdać sprawozdanie. No i pojechałem, i wróciłem, i mówię: „Ja tam niczego nie widziałem, wszystko było w porządku”....
CZYTAJ DALEJ