Żydowska rodzina opolskich aptekarzy - Tadeusz Szuba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
O, jeszcze znałem tych, Dysich-Pery się nazywały, nazwisko. No tak na nich mówili, że to ich było ich nazwisko. Aptekarze. Oni mieli skład apteczny. Panie, jakie to były ludzie, życzliwe. Ja tak muszę powiedzieć. No bo biedę miały ich te ludzie, trzeba było iść do lekarza, żeby wziąć, dostać, załóżmy no, może by lek wypisał jakiś, to. No to trzeba było opłacić wizytę, nie? No a jak nie mieli pieniędzy. A do nich, do tych Dysich-Perów jak się poszło, on był taki znany, on był, no ja wiem… no lekarz. No był lekarz, tak. On popatrzył co, mnie oczy tak bolały. I też ojciec mnie wziął i mówi: „Panie, co mu jest, co go oczy tak bolą?” Popatrzył, dał lek, pomogło mi. Pomogło mi bez lekarza. Tak. Bardzo oni dużo ludziom o takim dobra robili, ci Dysich-Perzy. Bardzo dobre. Dysich-Perzy nazywały, tak. Skład apteczny miały. O tych znałem też,...
CZYTAJ DALEJ