Szabat i święta żydowskie - Tadeusz Szuba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Żydzi] mieli jakieś swoje święto na jesieni, Kucki je nazywali. Coś to było bodajże chyba miesiąc tych świąt, ale mieli przerwy jakieś. Nie wiem, czy to we wrześniu mieli? Wiem, że gdzieś na jesień. Bo już mówią, oho, u Żydów będzie deszcz, a bo już się te Kucki zaczynają. Jak tam w ich [języku to nazywali] to nie wiem, tylko tak o ludzie mówili. Że już się te święta żydowskie zaczynają, już miesiąc czasu będzie tak. Tylko, że oni mieli takie przerwy w tym. No bo musieli sobie tam do jedzenia coś kupić, coś powiedzmy załatwić. No bo przecież nie każdego było stać, żeby miesiąc czasu nic nie robił i żył, nie? Nie mieli takich zapasów. Tylko co wiem, to to, że oni bardzo przestrzegali religię. Na przykład, teraz no to wygoda z tym, ale dawniej nie było tego. Nic Żyd w swoje święto nie zrobił. Jak o w sobotę, nie. I już u Żyda nic nie...
CZYTAJ DALEJ