Burze, pożary i powodzie - Tadeusz Szuba - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Bodajże w 33 roku, jak sobie przypominam, tych Jóźwickich, żonę i męża, piorun zabił. No to wtedy była taka nawałnica, takie trzaskanie, błyskanie bez przerwy, całą noc, i deszcz lał. I tak lało, że naprawdę lało. I wtedy, w tamtym roku, i Wisła wylała. No to takie kataklizmy to pamiętam. A tak, no to więcej, ja wiem, no… No były i pożary. To tak. To były częste pożary. Bo to były mieszkania pod słomą na wsiach. Drewniane, pod słomą. To tu się paliło, to tam się paliło. Bo to dawniej ludzie drzewem palili, nie? To te iskry, jak to latem, wyleciało parę iskrów na te strzechę, sucha, wysuszona, zapaliło się, tak. Były, były te pożary, tak. To tu się paliło, to tam się paliło, tak. A u nas to raczej nie, tak u nas to nie. W pobliżu u nas tak jakoś szczęśliwie, że nie....
CZYTAJ DALEJ