Odbiór cegły - Elżbieta Südekum - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Oni najpierw to wypalali, to było zamknięte wszystko jakiś czas, bo to musiało stygnąć później. Bezpośrednio jak cegły wyjeżdżały z pieca, to już odbiorcy je zabierali. Bo nie przypominam sobie, żeby był jakiś magazyn, w którym by gotową cegłę magazynowali. Z Drobną nie było nic wspólnego, tam było nawet takim małym drutem odgrodzone. Dzieci przez to przełaziły, ale tam nie było wjazdu. Wjazd był z drugiej strony pieca, tam były jakby biura i chyba nawet jedno mieszkanie, bo tam na górze ludzie mieszkali. Do tych biur prowadziła droga, która bezpośrednio wychodziła na Północną....
CZYTAJ DALEJ