Szarówka - Elżbieta Südekum - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dzieci są na dworze, dokąd nie robi się szarówka. To ja nawet swoim dzieciom tak przekazałam i tego wymagałam. I to było dobre, bo nie było tego, że miałam przyjść o tej, a nie przyszłam, bo spóźniłam się. Zaczynała się szarówka – w domu. I też był określony sektor, dokąd można było chodzić. Broń Boże - na cegielnię. Też pamiętam, że co godzinę czy dwie, to tak przysłowiowo tatuś czy mama wołali i trzeba było się odezwać, bo jak się nie odezwało, to już szukali....
CZYTAJ DALEJ