Społeczność żydowska w przedwojennym Lublinie - Ludwik Kotliński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Jeśli chodzi o społeczność żydowską w Lublinie] najbardziej mi utkwiło to, że było bardzo dużo lekarzy, ta inteligencja żydowska, dużo lekarzy, prawników. Pamiętam, matka mnie prowadziła do dentysty, do Żydówki, na 1 – go Maja gabinet miała. Bardzo przyjemni ludzie, bardzo przyjemna była. Pamiętam, że tych sklepów na Krakowskim Przedmieściu było sporo. No kilka okazałych sklepów żydowskich. I nie odczuwało się tam jakiejś atmosfery może jakiejś takiej antyżydowskiej, aczkolwiek napisy w pewnym okresie tuż przed wojną były: „Nie kupuj u Żyda” takie były. Ale nie było żadnych jakichś takich dyskryminacji. Nie pamiętam [jak się nazywała ta moja dentystka]. Wiem, że zginęła na Majdanku. Nie pamiętam. To zaraz na początku 1 – go Maja idąc od strony mostu w kierunku dworca kolejowego to była pierwsza...
CZYTAJ DALEJ