Szkoła powszechna przy ulicy Długiej w Lublinie - Ludwik Kotliński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[W szkole powszechnej atmosfera była] bardzo miła. Bardzo miła. Trafiłem do nauczycielki, pani Michalak się nazywała. Bardzo sympatyczna. To było małżeństwo nauczycielskie. Pamiętam ją jako niezwykłą kobietę, taką oddaną pracy pedagogicznej. W ogóle atmosfera w szkole była bardzo dobra. Dyrektorem tej podstawówki był taki pan Grabowski, który potem był w czasie okupacji wozakiem. Woził węgiel po Lublinie i sprzedawał. Mąż tej mojej pani wychowawczyni został zamordowany na Majdanku. Ona miała syna i z tym synem chodziłem do szkoły. Potem po wojnie spotkaliśmy się na Wydziale Lekarskim i żeśmy skończyli obaj te studia. Trzy lata temu, chyba trzy lata temu, zupełnie przypadkowo, przechodząc przez Lipową, zobaczyłem klepsydrę, że moja nauczycielka zmarła. Byłem na jej...
CZYTAJ DALEJ