Poszukiwanie ratujących - Sabina Korn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja znam tutaj jedną [kobietę] z Lublina i z Łęcznej, która nie wie, kto ją ocalił. Ona wie, że ona jest z domu Kalmanowicz, ale kto ją ocalił w Łęcznej, nie wie. Jak się z nią spotykam, to ona mówi: – Ale kto mnie ocalił? Coś mnie ciągnie do kościoła, to myślę, że ochrzcili mnie i ocalili mnie, i ja żyłam jak Polka, jako dziecko polskie. Ona mnie prosiła, żebym jej pomogła odnaleźć tych, co jej ocalili życie. Już [na pewno] nie żyją, może jest potomstwo. Ja też szukam syna [ludzi, którzy mnie uratowali], nazywał się Jędrek, Andrzej może, Chmieliński z ulicy Zwycięzców. Zamieszkiwali na Saskiej Kępie. Jego mama [miała na imię] Bronka, ojciec Lech. On jeszcze może być przy życiu, ale rodzice już nie żyją i oni nie wiedzą, że ja przeżyłam. Pamiętam, że ona mnie spotkała na ulicy i doszła do mnie z lękiem: – Nie przychodź do mnie....
CZYTAJ DALEJ