Droga do Palestyny - Sabina Korn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To była bardzo, bardzo ciężka droga. Po wojnie, jak przybyłam do warszawskiego komitetu [żydowskiego], każde dziecko, każda sierota to był jakiś skarb, i kłócili się o każde dziecko. Były różne różne poglądy – według jednych dzieci, które przeżyły tak dużo, nie powinny jechać do kraju, w którym nie jest spokojnie, trzeba je wywieźć do Ameryki albo zostawić je w Polsce, według drugich jak najwięcej dzieci powinno przybyć do Palestyny. [Pierwszym etapem drogi były] Niemcy, byliśmy tam w specjalnych takich domach, opiekowali się nami starsi ludzie, którzy też zostali ocaleni, między innymi kobieta, która była w partyzantce, ona miała dwadzieścia kilka lat, [nazywała się] Chasia Bornstein-Bielicka, i jeszcze kilka takich [osób było]. No i UNRRA – amerykańska...
CZYTAJ DALEJ