Kolejki po cegłę - Ryszard Prenagal - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Za mojej pamięci w cegielni były kolejki. Rzadko, jak była jakaś niepogoda albo coś, to się cegłę wywoziło w kozły. Był plac, stawiało się cegłę w kozły i w tym koźle było 250 sztuk cegły. Jak by ktoś kupił na przykład dwa kozły, toby miał 500 sztuk. A jak przyjechał i na bieżąco była sprzedaż, to się ją stawiało mu koło wozu czy samochodu, i on sobie brał i kładł na furę. Podobnież, nie będę się chwalił, ta cegła była bardzo dobra....
CZYTAJ DALEJ