Rury Świętoduskie i Jezuickie - Ryszard Prenagal - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Rury Świętoduskie są tu, gdzie dzisiaj WSI (Politechnika Lubelska - red.) stoi. One się zaczynały od Głębokiej i kończyły się tu, jak Isztok miał zakład, produkował siewniki. Jak się Zana wyjedzie do Nadbystrzyckiej i zjeżdża się na dół. Tam są parkingi, to księdza jest. To tu kiedyś fabryczka stała i tu się kończyły Rury Świętoduskie. A pod tę górkę to już się Rury Jezuickie zaczynały. Kiedyś to gościniec był, nie było bruku, nie było nic. Od Głębokiej to nic nie było – to najpierw było wysypane trochę żwirem i nic więcej do kolejki. Bo jeszcze przed WSI szła kolejka z cukrowni do Kraśnickiej szosy. Stamtąd zwozili buraki od chłopów, tam waga stała przy Kraśnickiej szosie. Rolnicy przywozili buraki i pracownicy cukrowni ładowali w wagony, i tu przywozili. A w czasie kampanii to wywozili wytłoki, to znaczy pocięte...
CZYTAJ DALEJ