Nie ma poszanowania pracownika - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak kiedyś człowiek miał problem z kimkolwiek, z kierowniczką, z kimś w pracy i jeżeli w pracy nie mógł rozwiązać tego problemu, to poszedł do partii. Partia za niego wszystko załatwiła. Taka jest prawda, jeżeli dobrze pracował, był dobrym pracownikiem, to wszyscy go szanowali i szli na rękę. Były premie uznaniowe, były premie kwartalne, podwyżki były, które realnie można było odczuć. Nie tak, jak teraz. Pamiętam, moja kierowniczka na przykład mówiła: „W tym miesiącu dzielę premie uznaniowe”, to były pieniądze do podziału. One były sprawiedliwie rozdzielane. Jaka praca, taka płaca. Kiedyś można było zmieniać pracę trzy razy dziennie i wszędzie było się witanym z otwartymi rękoma, a teraz? Ciągle jest się straszonym, że na twoje miejsce to mam...
CZYTAJ DALEJ