Książka skarg i wniosków - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Książka skarg i wniosków to jest bardzo ciekawy temat, ponieważ przeważnie sklepy miały po dwie książki. Przynajmniej u mnie w sklepie tak było. Jedna książka wisiała dla klienta, a ta dla biura to była gdzie indziej. Nie wiem, jak było w innych sklepach, ale znając życie i realia tamtych czasów, wszystko było możliwe. Ja się zawsze zastanawiałam, jak to jest, przecież książka jest jedna, dostaje się ją z biura, jedzie się po nią specjalnie. To jest taki druk ścisłego zarachowania. Ale książkę zawsze można zgubić albo ktoś może ją ukraść, bo ona wisi na wierzchu. Każdy może przyjść ją dotknąć, zobaczyć, wpisać, napisać. Dajmy na to, jedną książkę się gubi, jedzie się do biura po drugą. Pisze się tylko podanie, odpowiedni wniosek i dostaje się drugą książkę....
CZYTAJ DALEJ