Cegielnia w Płouszowicach - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wjeżdżałam bramą. Tam był właściciel, takie biuro, może oni tam mieszkali. Po lewej stronie były wiaty porobione na cegły, bo te cegły muszą pod takimi wiatami schnąć. W głębi było parę domków mieszkalnych, takie budy postawione. Dalej, koło tego biura, był taki ogromny piec. W środku byłam raz, ale już nie pamiętam. Wiem, że gorąco było. Ja tego nie zwoziłam, mnie to już nie interesowało. Chyba duża była ta cegielnia, bo jak wjeżdża się pod taką górkę, w głębi jeszcze było widać parę tych wiat cegielnych. Myślę, że tam koło dwudziestu osób mogło pracować....
CZYTAJ DALEJ