Praca z ogłoszenia - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Szukałam pracy i znalazłam ogłoszenie, w Kurierze chyba, że jest przyjęcie na cegielnię do Płouszowic. Zadzwoniłam. Pani powiedziała, żebym przyszła na przeszkolenie. Przyszłam jednego dnia na szkolenie, drugiego dnia już się przeprowadziłam, bo łatwiej mi było tam mieszkać, niż dojeżdżać. Na czwartą rano nie dojadę. W cegielni była kwestia, że ile chcesz pieniędzy zarobić, tyle pracujesz. Bo w upał się tam nie da pracować, trzeba to zrobić rano albo późnym wieczorem. Miałam dwóch pomocników, myśmy byli w takich grupach. Oni mi przywozili glinę o czwartej rano i tyle ich interesowało. Szli do swojej roboty. Czterysta kilo tej gliny. Ja miałam tam swoje miejsce, pod takim daszkiem. Dostałam formę, gdzie dwie cegły wchodzą. Musiałam nabrać taką kluchę wielką, z całej siły walnąć w tą formę, w...
CZYTAJ DALEJ