Przełom w 1989 roku - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Koszmarnie dużo tych pieniędzy było, które nie miały żadnej wartości. Na przykład przychodziłam rano do sklepu, chleb kosztował tysiąc złotych, a za trzy godziny już ten sam chleb kosztował trzy tysiące. Inflacja bardzo szybko szła. Dostawałam czterysta tysięcy wypłaty i za to mogłam sobie kupić, nie wiem, kilogram kiełbasy, pięć bochenków chleba, trzy masła. Za te pieniądze można było żyć tylko przez tydzień, bo już na więcej nic innego nie wystarczało. Wtedy dostaliśmy te sześćdziesiąt tysięcy co miesiąc, Wałęsa to załatwił. Ale już się zaczynało zwalnianie z pracy, już się zaczynało pierwsze bezrobocie. Bo ludzie już zaczęli kapitalizm wprowadzać, czyli jak najwięcej zarobić, jak najmniejszą ilością ludzi. Ja wtedy wylądowałam pierwszy raz na bezrobociu i założyłam własną firmę. To był handel...
CZYTAJ DALEJ