Mieszkałam w centrum wydarzeń - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkałam w centrum wydarzeń. Ludzie wychodzili ze mszy w katedrze, szli na Plac Litewski. Później z Placu Litewskiego uciekali w stronę Starego Miasta. Ludzie się chowali w mieszkaniach u obcych ludzi. Czasem tak było, że do nas na klatkę ktoś wpadał. Kto zdążył gdzieś się pochować, to zdążył. Często przez judasz patrzyłam, ktoś nie zdążył, ZOMO go dorwało i pałowało na moich oczach. Wchodziłam na przykład na samą górę do kamienicy, przez okno patrzyłam, co się dzieje. Ze szkoły wychodziłam, cały Plac Litewski był obstawiony, nam nie wolno było sobie na Placu Litewskim posiedzieć, pogadać, bo zaraz przychodzili i: „wynocha, wy…dalać”, albo pały pokazywali, „wynocha stąd, tu nie wolno”, albo legitymowali. Oni na przykład wiedzieli, że, aha, dzisiaj jest niedziela, będzie msza i ludzie sobie...
CZYTAJ DALEJ