Plac po Farze - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Uwielbiałam Plac po Farze. Kiedyś dom dziecka był tutaj przy dominikanach. Ten plac taki, co jest z panoramą na Podwale, myśmy na to mówili "szkolne". Tam też się życie toczyło, w kapsle się grało, w piłkę się grało, w kosza, bo później postawili kosz. Plac po Farze kiedyś był inny, były drzewa, była zieleń, było sześć drzew, pięknych dużych wierzb. Codziennie tędy chodziłam do szkoły, później do zawodówki przez trzy lata. Plac był inny. Najgorzej to mnie martwi i boli, że ta zieleń tak znika z Lublina. Kiedyś przy kościele dominikanów było drzewo, piękne drzewo. A teraz pustynia, nie ma nic, wszystko zostało wycięte....
CZYTAJ DALEJ