Sąsiedztwo baru mlecznego - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mając pod sobą bar, niewesoło się mieszka, były myszy, insekty i szczury. Zresztą, ta kamienica została zbombardowana w 1939 roku, jej nie było. Ona została wyburzona, a na starych fundamentach została wybudowana nowa kamienica. Ale piwnice zostały stare, więc to są lochy. Tam można było śmiało zabłądzić w tej piwnicy. Wiadomo, że tam były koty bezdomne. Tam było takie okienko, przez które te zwierzaki się tam dostawały. Ludzie mówią: bar, było takie dobre jedzenie, ale to co lokatorzy przeżyli przez ten bar mleczny, to jest masakra, karaluchy, prusaki, myszy, szczury. Na to nikt nie patrzy. Tylko każdy wspomina, że były dobre naleśniki biszkoptowe. Mało tego, od baru szła taka rura, zresztą ona jest do tej pory, żeby wypuszczać, nie wiem, na czym to polegało, w każdym razie ściana u mnie w pokoju...
CZYTAJ DALEJ