Publiczna egzekucja 28 stycznia 1944 roku - Kazimierz Jarzembowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Opowiem o takim drastycznym wydarzeniu, które się wcześniej wydarzyło. A mianowicie przy nowej drodze, zaraz jak się z miasta jedzie za mostem, stoi teraz taki krzyż upamiętniający 40 rozstrzelanych przez Niemców. I to była egzekucja otwarta, czyli każdy mógł przyjść. No więc ja z ciekawości poszedłem – zresztą masę ludzi przyszło, przede wszystkim rodziny, inni. A oni sprowadzili tych więźniów na sam dół tam i przed tym nasypem. Tak przedtem na tych łąkach już ustawił się pluton egzekucyjny i po 10 rozstrzeliwali. Ja byłem za Bystrzycą z drugiej strony, z tamtej strony obserwowałem. I po pierwszej tej egzekucji jak tego to chodził gestapowiec z pistoletem i dobijał tych tego, no to ja już nie wytrzymałem, to było już ponad moje siły, wróciłem, a wtedy mieszkałem u ciotki na Granicznej, jak im zacząłem...
CZYTAJ DALEJ