Pobyt na wsi pod Łęczną w czasie okupacji - Kazimierz Jarzembowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Od 42 byłem niezameldowany, a potem, jak mnie przyjęli do szkoły, bo chciałem w 43 roku rozpocząć naukę w tej szkole mechanicznej, to wtedy miałem podstawę do zameldowania się. Czyli przez jakiś okres byłem niezameldowany i ciotki bały się mnie trzymać, to mnie wysłały na parę miesięcy pod Łęczną. Tam taki majątek ziemski był. Tam mieli rodzinę wysiedloną z Częstochowy, która się tam w tym majątku zaczepiła, bo ojciec tych córek, bo one tam szły, szydełkowały, na drutach robiły, obrabiały tych chłopów i zarabiały na tym, przynosiły różne swetry, one to pruły, ja ręce trzymałem, bo to trzeba było tego… to to prały, farbowały i tam robiły swetry. A ojciec, znaczy ich ojczym, bo to ojciec to zmarł jeszcze przed wojną, ich ojczym zatrudnił się tam jako kowal w tym majątku, w kółko tam naprawiał rozmaite...
CZYTAJ DALEJ