Mieszkanie przy ulicy Trybunalskiej - Marta Jastrzębska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy mieli mieszkać na Tatarach, ale ponieważ moja mama pojechała zobaczyć to mieszkanie, więc stwierdziła, że do dwóch pokoi osiem, dziewięć osób się nie zmieści. Nie wiem, na czym to polegało, w każdym razie, ponieważ moja mama była dosyć taką przebojową kobietą, więc jakoś załatwiła, żeśmy dostali mieszkanie na Starym Mieście. To była kamienica naprawdę wypasiona jak na tamte czasy, bo było i centralne ogrzewanie, i bieżąca woda, ciepła i zimna. Kaloryfery były, był parkiet w mieszkaniu. Więc to mieszkanie jak na owe czasy, jak na Stare Miasto, było naprawdę luksusowe. Mieszkanie miało ponad siedemdziesiąt metrów, wysokie. Jak to w starym budownictwie. Myśmy się starem przeprowadzali. Zamieszkałam z rodzicami w jednym pokoju, w drugim pokoju babcia z prababcią i z bratem mamy...
CZYTAJ DALEJ