Wspomnienia z ulicy Dziesiątej i Bonifraterskiej - Kazimierz Jarzembowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wie pan co pamiętam [z ulicy Dziesiątej]? Był pies i buda była taka i takie starsze chłopaki siedzieli razem na tej budzie, bo buda pokryta była papą i akurat na słońcu to mnie brali w środek żebym nie zleciał bo ja tam miałem ze trzy lata albo mniej, to ja nie chciałem w środku siedzieć, tak ściskali i ściskali, a oni mnie tam trzymali tego, jeszcze mówili że „z brzegu garnek śniegu, z drugiej strony garnek śmietany, a w środku gówno po kotku”, ja nie chcę mówić „gówno po kotku”. Co ja mogłem tam pamiętać, tam żadnych wrażeń nie miałem. Wiem tylko, że tam trzeba było chodzić na piechotę i jak się kończyło Kunickiego, naprzeciwko tej szkoły wielkiej tam na Kunickiego, nowa szkoła przed wojną była wybudowana, była taka kapliczka z Matką Boską i ona do dzisiaj chyba jest, nie? No teraz to tu się wszystko zabudowało, czyli...
CZYTAJ DALEJ