Wybuch II wojny światowej - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ojca zmobilizowano 30 sierpnia [1939 roku]. Ja pierwsza usłyszałam w słuchawkach [radia], że [wybuchła] wojna i pobiegłam do mamy z tym komunikatem. Potem już tak zaczęło się przyspieszać to wszystko, pamiętam, że pojawili się uchodźcy z Wielunia chyba, bo Wieluń był tym pierwszym miastem bombardowanym, i gdzieś pędzili, gdzieś uciekali. Tak to było, że ludzie z zachodu uciekali na wschód przed Niemcami. Któregoś dnia pojawił się taki aptekarz, pan Dutkiewicz z sąsiedniej [miejscowości], gdzieś miał aptekę. Na króciutko wpadł do nas i prosił, żeby zawiadomić rodzinę, że jego oddział wycofuje się za Wisłę. Byliśmy chyba ostatnimi znajomymi, którzy widzieli go, zginął w Katyniu potem. To było jeszcze przed wkroczeniem Niemców do Magnuszewa. Jeszcze oni mogli uciekać, że tak powiem, przed Niemcami. A Niemcy...
CZYTAJ DALEJ