Lekarz w przedwojennym Magnuszewie - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Doktór Giżycki to już był taki starszy pan, który mieszkał w Magnuszewie; ja go bardzo lubiłam. Przed wojną wyjechał do Warszawy. Jeżdżąc do Warszawy, zawsze przywoził nam – mamie głównie czy ojcu – książki wypożyczane tam w jakiejś bibliotece, nowości rozmaite, bestsellery. Mama zawsze potem mu zwracała. Bardzo miły człowiek. Lekarz w Magnuszewie był zatrudniony przez Zamoyskich i miał taki domek z ganeczkiem. Miał, pamiętam, oranżerię, gdzie hodował róże. Zawsze przynosił mamie najpiękniejszą różę, jak do nas przychodził. Leczył ludzi i w Magnuszewie, i w okolicznych wsiach....
CZYTAJ DALEJ