Wychowanie w domu rodzinnym - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mama była mimo wszystko dość tolerancyjna, ale jakąś dyscyplinę domową miałyśmy. Wiedziałyśmy, co trzeba robić i kiedy trzeba jeść śniadanie, kiedy obiad, kiedy się ubrać, kiedy się umyć. W każdym domu dzieci były uczone szacunku dla starszych, żeśmy się pięknie kłaniały, witając się z innymi. Przyznam się, że nie byłyśmy tak surowo chowane specjalnie. Brałyśmy często udział, a w każdym razie przysłuchiwałyśmy się rozmowom starszych, tak że dużo wiedziałyśmy o świecie, aż czasem nam się to wydaje dziwne. Słyszałyśmy o różnych [rzeczach], na przykład adwokat opowiadał nam o Brukseli, o siusiającym chłopaku, słyszałyśmy o tym, że małżeństwo może się rozstać, ale to się nazywa separacja, słyszałyśmy różne rzeczy. I to, że myśmy się przysłuchiwały tym rozmowom, to bardzo dużo nam...
CZYTAJ DALEJ