Baśnie i opowieści z dzieciństwa - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Pamiętam] baśnie Grimma, baśnie Andersena, które najpiękniejsze były. Pamiętam, jak babcia czytała mi „Serce” Amicisa, płakałam [przy tym] razem z babcią. Były książeczki o sierotce Marysi, bajki głównie o Babie-Jadze, Jasiu i Małgosi, mnóstwo było bajek. Mama raczej bajek nam nie czytała, bajki głównie czytała nam babcia. Mama tak już poważniej [opowiadała], jakoś tak uczyła nas. W zimie zwłaszcza, jak już robiło się szaro, to mama mówiła: „Kiedy nadchodzi szara godzina, mamusia siada, robotę składa i co chcą dzieci, to opowiada”. I tak siadałyśmy obok obie, mama tak nas obejmowała i opowiadała nam o swoim dzieciństwie trochę. Pamiętam, że nawet [jak] takie małe jeszcze byłyśmy, już nas uczyła słówek łacińskich, bo mama świetnie znała łacinę. Uczyła nas deklinacji, ale też uczyła nas takich różnych...
CZYTAJ DALEJ