Zabawy z dzieciństwa - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Często bawiłyśmy się na podwórkach, zwłaszcza myśmy mieli takie ładne podwórko z huśtawką, piaskiem. Bawiłyśmy się z okolicznymi dziećmi, mama nie broniła nam biegać z nimi. Mnóstwo było takich zabaw podwórkowych: bawiło się w dwa ognie, bawiło się piłką odbijaną o ścianę – to była dziesiątka i piętnastka – tak się nazywały [te gry], bawiło się w klasy, jeździło się na hulajnodze, myśmy mieli jeszcze takie serso – kółka na kijku takie odbijane, w berka się grało, jakieś takie orły robiłyśmy na piasku. Biegało się z tymi dziećmi, często na bosaka, bo doktór Giżycki polecał, żebyśmy po piasku zwłaszcza biegały na bosaka, bo wtedy nam się dobrze wykształcą stopy. Moja mama bardzo dbała o nasz fizyczny rozwój, pamiętam, że rano kazała nam się gimnastykować, nacierała nas taką rękawicą szorstką, tak że...
CZYTAJ DALEJ