Życie kulturalne w przedwojennym Lublinie - Halina Chamerska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Czy były księgarnie przed wojną w Lublinie?] No oczywiście! Oczywiście! Były. A przede wszystkim była dość gęsta sieć bibliotek, tych tak zwanych przed wojną oświatowych, prawda, nawet w Lublinie były takie właśnie, poza Łopacińskimi różne inne biblioteki. Ja osobiście korzystałam także z biblioteki DOK czyli Dowództwa Okręgu Korpusu, innymi słowy – z wojskowej biblioteki i ona też miała swoje różne filie i nawet pamiętam, że właśnie chętnie tam chodziłam, bo z Poniatowskiego do dawnego Pułku 8. Piechoty, który był tam gdzie teraz rozwidlenie, to rondo do szosy Warszawskiej, Kraśnickiej, to tam był przecież po lewej stronie 8. Pułk Piechoty, gdzie był mój ojciec i ja tam chętnie chodziłam do tej biblioteki, bo mieli dobre książki. Księgarnie oczywiście były, a prócz księgarni – coś ciekawszego – antykwariaty. Czy...
CZYTAJ DALEJ