Przedwojenny Lublin - Halina Chamerska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłam przed wojną w Trybunale Koronnym, nie pamiętam nawet co tam wtedy było przed wojną. Chodziło się na Stare Miasto po prostu. Chociaż na zamku to nie byłam przed wojną, bo tam było więzienie, potem za okupacji też więzienie, w którym zginął brat innej mojej koleżanki zamordowany przez Niemców. Aha, i dookoła zamku była przed wojną dzielnica żydowska, którą całkiem Niemcy zburzyli, a potem po wojnie – też ją w końcu jakoś zrobiono, że tam są wolne miejsca i dopiero jest tak wygodnie, że się do zamku dochodzi, a przedtem tam były różne domki mniejsze i większe… Pamiętam, że do Czechowa to się chodziło jak do wsi kupować owoce, bo to była wieś – Czechów, a nie dzielnica Lublina. Lublin był wtedy 50 tysięczny, a teraz to jest podobno prawie 400 tysięczny. Więc Lublin to był mały fragment dzisiejszego...
CZYTAJ DALEJ