Baseny jajczarskie na ulicy Lubartowskiej - Tadeusz Chmielewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłem w Lublinie od października 1939 roku. Miałem kontakty z Żydami, owszem. Kontakty miałem stale, z tym że Żydzi byli głównie w tej części miasta, na terenie który stał się potem gettem - oni byli tam i w rejonie dworca kolejowego. To były dwa skupiska Żydów. Żydzi mają zwyczaj grupować się razem. Tak było i w Lublinie. Z Żydami bezpośrednio stykałem się prawie od początku w „Społem” dlatego, że byłem przez dłuższy czas robotnikiem w jajczarni i tam po tak zwane plamy czyli jajka nadpsute przychodzili na zmianę Żydzi, zabierając je w skrzynkach bo to było za grosze, to im się sprzedawało. A kontakt był także poprzez konserwację jaj. „Społem” przecież prowadził handel między innymi ze spółdzielniami jajczarskimi, a Żydzi mieli baseny jajczarskie czyli miejsca, takie betonowe komory, skrzynie takie... to się...
CZYTAJ DALEJ