Ludzie starali się szybko pracować - Maria Wręga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ludzie starali się, żeby jak najszybciej to zrobić i mieć spokój później, to wszystko do południa szło. Potem obiad w domu, jakieś gospodarskie sprawy, pranie czy coś. Do momentu, aż cegła wyschła i można ją było sprzątnąć z placu pod szopę. W takie płoty się ustawiało. Myśmy tylko przynosili rodzicom, a rodzice ustawiali. Tatuś pomagał mamie, bo mama była nie za wysoka, a ojciec był dosyć szczupły, wysoki, to trzeba było wysoko wstawić. Płoty się ustawiało, żeby się nie przewaliły, bo to były czasy, że się za wszytko odpowiadało. Jak się taki płot zawalił, to było dochodzenie zaraz. Potem spod szopy znowu były układane bale i była ekipa do zimnego wożenia cegły do pieca. Znowu tam płoty się ustawiało. Jak ustawili w piecu taki płot o odpowiedniej...
CZYTAJ DALEJ