Tajna Organizacja Nauczycielska na miasto i powiat Chełm - Piotr Pruss - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przestałem być nauczycielem, a ponieważ z zespołem miałem kontakty wcześniejsze, jeszcze te przedwojenne, że tak powiem, więc zatrudniony byłem jako robotnik, o innym nazwisku, w jajczarni „Społem”w Chełmie. Ta praca w magazynie jajczarni, jako robotnika, wtedy mówiło się czarno roboczego, o innym nazwisku, pomogła mi w tym, że utrzymałem się, można tak bardzo konkretnie powiedzieć - przy życiu. Miałem kontakt z kimś, kogo nazwiska nie znam, nie powiedziano mi, z Lublina ktoś przyjechał do mnie, wynalazł mnie poprzez mego kierownika szkoły - Głowackiego, który w tajnej organizacji zaczynał pracować. Zginął zresztą w lesie, w Kumowej Dolinie w Chełmie, przez Niemców rozstrzelany za sprawy organizacji akowskiej między innymi. I on miał kontakty z Lublinem, i ktoś przyjechał do mnie do...
CZYTAJ DALEJ