Dopiero pierwsze bombardowanie Chełma nas obudziło - Piotr Pruss - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pierwszy września wybuchła wojna, ale w myśleniu moim i naszym to daleko ta wojna była. Do ósmego września w Chełmie był spokój. Ósmego września Chełm był po raz pierwszy bombardowany i dopiero to pierwsze bombardowanie obudziło nas i zwróciło uwagę na to, że jednak jest to niebezpieczeństwo. Niemców jeszcze rzecz jasna nie było. Nasze wojska wyszły z Chełma, bo tam stacjonowały dwa pułki. Ja byłem w rezerwie i dostaliśmy rozkaz pisemny, żeby zgłosić się do ósmego września w Kamieniu Koszyrskim, to na dzisiejszej Białorusi. W sześciu [mieliśmy] zgłosić się w RKU, do wojska. I myśmy piechotą z Chełma do tego Kamienia Koszyrskiego szli, ja z bratem i czterech kolegów. Piechotą, bo linie były przerwane przy bombardowaniu i myśmy szli przez Bug na północ. Do Kamienia Koszyrskiego nie...
CZYTAJ DALEJ