Walki niemiecko-rosyjskie nad Wisłą w 1944 roku - Ewa Pleszczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ojciec po powrocie do Magnuszewa w jakiś sposób związał się z AK. Dostarczał leki oddziałom partyzanckim. Tak żeśmy przetrwali tę wojnę w Magnuszewie. W [19]44 roku, kiedy Sowieci podchodzili do Wisły, Magnuszew został ewakuowany, ponieważ tu miały się rozegrać jakieś bitwy. Mieszkała z nami babcia i jeszcze kuzynka, która przyjechała z Warszawy do nas na wakacje. Była córką jednego z tych pasierbów babci Marylki, którzy byli w armii Hallera. Zostałyśmy przewiezione do Studzianek. To był jeden z folwarków, należących do majątku Trzebień, do majątku Zamoyskich. To była miejscowość otoczona lasami, wydawało się, że taka bezpieczna. Do tych Studzianek rodzice wysłali babcię z nami, a sami zostali na posterunku. Ale wkrótce, już po paru dniach, my w tych Studziankach obserwowałyśmy takie wstęgi katiusz,...
CZYTAJ DALEJ