Nie pamiętam konfliktów katolików i prawosławnych - Piotr Pruss - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wieś, na której ja byłem najdłużej była mieszana. W dzisiejszej nomenklaturze [była to społeczność] polsko-ukraińska, ale żyli chłopi, normalnie pracowali, bieda była na wsi oczywiście. Warunki mieszkaniowe w porównaniu do dzisiejszych, można rzec, prymitywne. Powiedzmy, ekscesów [nie brakowało] poza działaniem tej komórki komunistycznej, o której myśmy, będąc wśród tych ludzi, nie wiedzieli. Praca prowadzona była, przez kierownika czy przewodniczącego, pana Dziurzyńskiego. W sprawach typu nacjonalnego: Polak –Rusin, Polak –prawosławny, w szkole tego problemu w ogóle nie było. Święta obchodzono, ja wyjeżdżałem zawsze na święta, do Chełma, do domu. Święta były obchodzone przez prawosławnych podobnie jak w Chełmie przez katolików. Jedni bywali u drugich. Nie pamiętam wzajemnych...
CZYTAJ DALEJ