Pobyt we wsi Maćkowce opodal Łucka i spotkanie z ojcem - Janusz Czapliński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Daty już nie pamiętam, trudno powiedzieć który to był, kiedy było bombardowanie Łucka. Już tam zaczęły samoloty dolatywać. Więc wybuchy bomb, krzyki ludzi, ranni, no jak to bombardowanie, tragedia wielka i rodzice postanawiają, zresztą cały dom, stryjka rodzina i my, a jeszcze był z nami szwagier mamy, siostry mąż, policjant z Częstochowy, który przed Niemcami tutaj do Lublina do nas przyjechał i z nami się ewakuował wtedy właśnie do Łucka. Postanowiliśmy wyjechać na wieś, gdzieś się na wsi schronić. Wiem, że to było gdzieś tak około 10, 15 kilometrów za Łuckiem. Pamiętam miejscowość się nazywała Maćkowce. No dzieci, ja to nie rozumiałem tej sytuacji, traktowałem to jako wyjazd na jakąś kolonię, na jakąś zabawę. Wieś to już kurki małe, pieski, była suczka, która miała 6 czy 7 szczeniaczków takich małych, coż...
CZYTAJ DALEJ